Nagłe, gwałtowne zrywy, zwane potocznie głupawką lub w języku naukowym okresami losowej aktywności frenetycznej, to powszechne zjawisko u kotów domowych. Objawia się ono nagłym sprintem przez całe mieszkanie, wspinaniem się na drapaki, rozszerzonymi źrenicami oraz intensywnym polowaniem na niewidzialne cele. Zachowanie to najczęściej wynika z konieczności natychmiastowego rozładowania skumulowanej energii u drapieżnika przystosowanego do krótkich, intensywnych zrywów łowieckich.
Istotną przyczyną takich epizodów jest przebodźcowanie sensoryczne połączone z frustracją z powodu braku właściwej stymulacji. Gdy kot spędza większość dnia w bezruchu na ograniczonej przestrzeni, jego układ nerwowy generuje napięcie, które musi znaleźć ujście. Gwałtowna seria skoków i biegów to próba zresetowania receptorów czuciowych oraz uwolnienia endorfin, pomagających przywrócić równowagę emocjonalną w organizmie.
Niekiedy nagła ucieczka pojawia się tuż po skorzystaniu z kuwety. Choć bywa to wyrazem ulgi i zadowolenia ze spełnienia potrzeby fizjologicznej, może również świadczyć o silnym dyskomforcie. Ból towarzyszący zaparciom, stanom zapalnym pęcherza lub problemom z gruczołami okołoodbytowymi sprawia, że zwierzę kojarzy kuwetę z nieprzyjemnym doznaniem i próbuje uciec od źródła fizycznego bólu.
Gwałtowne ataki paniki i ucieczki bywają także objawem problemów zdrowotnych, takich jak zespół falującej skóry czy inwazje pasożytów zewnętrznych. Nagłe skurcze mięśni grzbietu, drżenie skóry oraz nerwowe wylizywanie boków wywołują u kota uczucie bycia atakowanym przez nieznany bodziec. W takich sytuacjach konieczna jest wnikliwa diagnostyka neurologiczna i dermatologiczna, aby wykluczyć przeczulicę oraz stany zapalne.
