Ocieranie się o nogi opiekuna to jedno z najbardziej charakterystycznych zachowań społecznych, które w języku behawiorystów określa się mianem allorubbing. W kociej naturze gest ten służy budowaniu spójności grupy oraz wzmacnianiu więzi socjalnych między zaprzyjaźnionymi osobnikami. Przenosząc ten rytuał na człowieka, kot potwierdza przynależność do tego samego stada i manifestuje pełne zaufanie oraz poczucie bezpieczeństwa.
Głównym mechanizmem stojącym za tym zachowaniem jest wymiana zapachów i znakowanie feromonowe. Na kociej głowie, w okolicach brody, warg, policzków oraz nasady uszu i ogona, zlokalizowane są wyspecjalizowane gruczoły łojowe wydzielające feromony frakcji F4. Poprzez dociskanie pyszczka do ludzkich łydek kot pozostawia unikalny sygnał chemiczny, mieszając swój zapach z zapachem opiekuna i tworząc wspólną, kojącą woń domową.
Czynność ta pełni również funkcję powitania i aktualizacji informacji zapachowych po rozłące. Kiedy człowiek wraca do domu, przynosi na ubraniach oraz butach obce aromaty ze środowiska zewnętrznego. Ocierając się intensywnie o nogi, kot zaciera drażniące, nieznane zapachy, przywracając przewidywalną i bezpieczną aurę w swoim bezpośrednim otoczeniu.
Ocieranie bywa ponadto świadomą próbą zwrócenia na siebie uwagi oraz komunikatem o bieżących potrzebach. Zwierzę często stosuje ten manewr w porze karmienia lub gdy domaga się zabawy i kontaktu fizycznego. Kot szybko uczy się, że plątanie się wokół nóg skutecznie zatrzymuje człowieka w miejscu i wywołuje natychmiastową reakcję ze strony opiekuna.
